

Nieprzewidywalna pogoda i rosnące koszty produkcji to codzienność polskich rolników. Najnowsze badania zlecone przez Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta pokazują, że aż 63% z nich obawia się strat wywołanych ekstremalnymi zjawiskami atmosferycznymi. Jak samorządy mogą wspierać rolników w walce z tym wyzwaniem? Przyglądamy się faktom i opiniom ekspertów.
Pogoda kontra plony – alarmujące dane
Z badań Warty wynika, że 63% rolników w Polsce boi się finansowych konsekwencji gwałtownych zjawisk pogodowych, takich jak ulewy, grad czy huragany. Co więcej, 43% respondentów zauważa rosnącą zmienność warunków atmosferycznych, która negatywnie odbija się na uprawach. Najczęściej wskazywane skutki to:
Joanna Chudzik, ekspertka ds. ubezpieczeń upraw w Warcie, podkreśla: „Wiosenne anomalie – ulewne deszcze, grad, huragany, a nawet osunięcia ziemi – niszczą nie tylko rośliny, ale i ich systemy korzeniowe. Przymrozki, powodzie czy zastoiska wodne dodatkowo osłabiają plony, a wyleganie zbóż utrudnia zbiory.”
Realne straty – głos z pola
Tomasz Klimkowski, znany jako „Świętokrzyski Rolnik”, właściciel gospodarstwa w województwie świętokrzyskim, dzieli się swoim doświadczeniem: „Z roku na rok pogoda coraz bardziej komplikuje pracę. W 2024 roku majowe przymrozki zmniejszyły plon rzepaku o kilkaset kilogramów z hektara. W żniwa ulewy i grad dołożyły kolejne straty.” Podkreśla jednak, że ubezpieczenie upraw pozwoliło mu odzyskać część zainwestowanych środków. „W rolnictwie ryzyko zawsze było, ale dziś ubezpieczenie to konieczność, nie wybór” – dodaje.
Wyzwania finansowe i klimatyczne
Oprócz pogody rolnicy zmagają się z problemami ekonomicznymi. Badania wskazują, że największe trudności to:
Prawie połowa ankietowanych (48%) uważa, że niestabilność pogodowa i nieprzewidywalność sezonów najbardziej zagrażają stabilności gospodarstw. Jak zauważa Joanna Chudzik: „Zmiany klimatyczne wymagają od rolników elastyczności i zarządzania ryzykiem. Obowiązkowe ubezpieczenie połowy upraw przy dopłatach bezpośrednich to minimum, ale często niewystarczające.”
Ubezpieczenie – tarcza na trudne czasy
Statystyki pokazują, że ekstremalne zjawiska pogodowe są coraz częstsze, a ryzyko strat rośnie. Eksperci Warty radzą, by rolnicy sięgali po kompleksowe polisy, obejmujące nie tylko obowiązkowe ryzyka (np. przymrozki czy powodzie), ale i dodatkowe – jak deszcz nawalny, huragan czy zastoiska wodne. „Tylko pełne zabezpieczenie chroni przed nieprzewidywalnością” – podkreśla Chudzik.
Rola samorządów w wsparciu rolników
Samorządy lokalne mogą odegrać kluczową rolę w minimalizowaniu skutków zmian klimatu. Organizowanie szkoleń o zarządzaniu ryzykiem, promowanie ubezpieczeń czy współpraca z firmami ubezpieczeniowymi to kroki, które mogą pomóc rolnikom w adaptacji. Warto też wspierać inwestycje w infrastrukturę przeciwpowodziową i systemy nawadniania, by zmniejszyć podatność upraw na anomalie pogodowe.
Podsumowanie
63% rolników obawiających się strat to sygnał, że zmiany klimatyczne to już nie przyszłość, a teraźniejszość polskiego rolnictwa. Ubezpieczenia stają się niezbędnym narzędziem ochrony, ale równie ważne jest wsparcie systemowe. Jak samorządy mogą pomóc w budowie odporności lokalnych gospodarstw? Dyskusję czas zacząć – zapraszamy do dzielenia się opiniami na łamach „Rzeczsamorządowej”!